Lech Poznań zdecydował się na transfer Stjepana Loncara, który miał być wzmocnieniem drużyny. Niestety, jego przygoda z klubem z Poznania okazała się katastrofalna. Po przybyciu do Lecha w wrześniu 2024 roku, oczekiwania wobec Bośniaka były wysokie, jednak jego debiut przeciwko Jagiellonii zakończył się zaledwie siedmioma minutami na boisku. W kolejnym meczu z Śląskiem Wrocław spędził jeszcze krócej, bo tylko sześć minut. To był zwiastun problemów, które miały nastąpić. W swoim trzecim i ostatnim występie w barwach Lecha Poznań, Loncar zagrał w Pucharze Polski przeciwko Resovii Rzeszów, gdzie zespół przegrał 0:1, a on sam opuścił boisko po pierwszej połowie. Po zaledwie kilku miesiącach w Lechu, klub zdecydował się na rozwiązanie umowy z zawodnikiem. W lutym 2025 roku Loncar przeniósł się do chorwackiej Istry, gdzie jego forma znacznie się poprawiła. W pierwszym sezonie w nowym klubie zdobył pięć bramek i zanotował dwie asysty, co pokazuje, że powrót na Bałkany był dla niego korzystny. Lech Poznań, mimo nadziei pokładanych w Loncara, musiał szukać innych rozwiązań na boisku.