Lech Poznań zremisował 2:2 z niemieckim Energie Cottbus w ostatnim sparingu przed wznowieniem Ekstraklasy. Gospodarze wpadli w pułapkę już w 50. Sekundzie po błędzie Terry'ego Yegbe, ale zdołali odrobić straty.

Yannick Agnero wyrównał w 10. Minucie po podaniu Filipa Jagiełły. Lech Poznań wyszedł na prowadzenie dopiero w 65. Minucie, kiedy to Leo Bengtsson wykorzystał kolejną asystę Jagiełły. Trener wystawił na bramkę Mateusza Pruchniewskiego, rezerwując Mateusza Lisa na ligowe starcie. W obronie grali Robert Gumny i Mateusz Skrzypczak.

Lech Poznań przystępuje do kolejki ligowej z trzeciego miejsca w tabeli, mając 19 punktów po ośmiu kolejkach. Drużyna ma za sobą nierówną formę w ostatnich tygodniach, co pokazuje nasza strona z statystykami. W niedzieli, 20 września, Kolejorze wygrali 5:1 z Radomiakiem Radom w Ekstraklasie. Przed sparingiem z Cottbus przegrali z Crystal Palace i Górnikiem Zabrze.

W meczu z Energie Cottbus nie mogli wystąpić Antoni Kozubal, Gustav Berggren, João Moutinho i Allahyara Sayyadmanesh z powodów zdrowotnych. Trener dał szansę młodym zawodnikom: Erykowi Śledzińskiemu, Antoniemu Klechy, Patrykowi Kowalskiemu i Maksymilianowi Dziubie. Na przerwie Kamil Jakóbczyk zastąpił Mikaela Ishaka.

Lech Poznań zagra teraz ze Śląskiem Wrocław w 9. Kolejce Ekstraklasy w sobotę, 10 października. Szczegóły najbliższych spotkań można sprawdzić w naszym terminarzu.