Trener Lecha Poznań Niels Frederiksen otwarcie skomentował słabszą formę rekordowego transferu klubu, Luisa Palmy. Honduraski skrzydłowy, za którego latem zapłacono Celticowi Glasgow cztery miliony euro, nie prezentuje obecnie takiej skuteczności jak w poprzednim sezonie.

Frederiksen mówił o tym na konferencji prasowej po porażce Lecha z Górnikiem Zabrze 2:1 w dwunastej kolejce Ekstraklasy. To właśnie w tym meczu Palma wszedł z ławki dopiero w ostatnich kwadransach gry. „Nie jest tajemnicą, że Luis nie prezentuje się obecnie na takim poziomie, na jakim grał przynajmniej w końcówce poprzedniego sezonu”, powiedział duński szkoleniowiec.

Rekordowy zakup bez efektów

Przeniesienie Palmy na stałe było najdroższym transferem w historii Lecha i drugim najdroższym w całej historii Ekstraklasy. W minionym sezonie, początkowo na wypożyczeniu, Palma strzelił dla Kolejorza 12 goli i zaliczył 10 asyst, w tym 4 gole i 5 asyst w 14 występach w rundzie wiosennej.

Obecny sezon wygląda zupełnie inaczej. W 14 rozegranych do tej pory spotkaniach Palma ma na koncie tylko jedną bramkę i cztery asysty. Jedynego gola w tym sezonie strzelił z dużym szczęściem po błędach obrońców rywala, Marcina Krajewskiego i bramkarza Bartłomieja Drągowskiego. W meczach Ligi Europy przeciwko Aarhus i Klaksvik przegapił kilka stuprocentowych okazji, w tym strzał do pustej bramki.

Walka o powrót do formy

Trener Frederiksen podkreśla, że zespół pracuje nad tym, by Palma odzyskał dawną skuteczność. „Staramy się, by wrócił do formy, on dobrze trenuje i robi wszystko, co w jego mocy. Wciąż jestem przekonany, że się odblokuje”, dodał szkoleniowiec. Wskazówką dotyczącą aktualnej formy zawodnika były decyzje trenera w ostatnich meczach. W spotkaniu z Rakowem Częstochowa Palma został zmieniony już w przerwie, a przeciwko Górnikowi rozpoczął grę na ławce rezerwowych.

Słabsza dyspozycja Palmy jest szczególnie widoczna na tle dobrej formy całej drużyny. Lech Poznań po siedmiu kolejkach Ekstraklasy zajmuje drugie miejsce z 16 punktami, tracąc tylko dwa punkty do liderującego Górnika Zabrze. Drużyna Frederiksena ma na koncie 12 strzelonych bramek przy sześciu straconych. Aktualny skład i statystyki ligowe można sprawdzić na naszej stronie z kadrą oraz tabelą.

Kolejnym sprawdzianem dla Palmy i całego zespołu będzie wyjazdowy mecz z Wisłą Płock zaplanowany na 17 grudnia. Rywal Lecha plasuje się obecnie na ostatnim, szesnastym miejscu w tabeli. Przed tym ligowym starciem Kolejorze czeka jednak ważny mecz w Lidze Europy z Crystal Palace w Londynie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w tym spotkaniu Palma ponownie rozpocznie grę jako rezerwowy, co potwierdza skalę problemu z formą rekordowego nabytku.