Lech Poznań rozbił Bohemians Praga 4:0 w drugim tajnym sparingu przygotowawczym. Spotkanie odbyło się we Wronkach, a spotkanie nie było transmitowane ani otwarte dla kibiców — jak zażądał trener Niels Frederiksen. Drużyna prowadzona przez Duńczyka kończy okres przygotowawczy przed startem nowego sezonu Ekstraklasy, w którym aktualnie zajmuje 1. miejsce z 60 punktami i czteropunktową przewagą nad Górnikiem Zabrze.
Co się wydarzyło na boisku?
Już w 11. minucie Antoni Kozubal otworzył wynik po indywidualnej akcji z prawej strony. W 35. minucie sędzia nie uznał rzekomego faulu Luisa Palmy, a chwilę później Mikael Ishak podwyższył wynik na 2:0. W drugiej połowie na murawę wkroczyli rezerwowi, wśród których Wojciech Szymczak popisał się dubletem — w 83. minucie strzelił z bliska, a cztery minuty później dobił wolejem. Drugi gol Szymczaka został uznany za najefektowniejszy w całym meczu.
Drugi sparing — bezbramkowe spotkanie z Polonią Środa Wielkopolska
Poza starciem z Bohemians Praga, Lech Poznań rozegrał także 45-minutowy mecz z Polonią Środa Wielkopolska — trzecioligowcem z Wielkopolski. Bramki nie padły, a spotkanie posłużyło głównie do sprawdzenia młodych zawodników i rotacji kadrowych. Obie partie rozegrano w Wronkach, gdzie drużyna Freudenthalera ma swoją bazę treningową.
Dlaczego to ważne dla Lecha Poznań?
Tajne sparingi to coraz częstsza praktyka wśród czołowych drużyn w Europie. Dla Lecha Poznań, który w ostatnich latach stawia na dyskrecję w przygotowaniach, takie podejście ma sens — zwłaszcza przed meczami o wysokiej stawce. Lech rozpoczyna sezon od Superpucharu Polski przeciwko Górnikowi Zabrze, a następnie zmierzy się z duńskim Aarhus w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Przed tymi starciami czeka jeszcze ligowe spotkanie z Cracovią w 1. kolejce PKO Ekstraklasy. Aktualna forma zespołu jest solidna — w ostatnich pięciu meczach Lech zanotował 2 zwycięstwa i 3 remisy (DWWDD), pozostając niepokonanym od 23 maja, kiedy to zremisował 2:2 z Wisłą Płock. Drużyna strzeliła już 62 gole przy 45 straconych, co daje jej najlepszy bilans bramkowy w lidze (+17).
Co dalej dla mistrza Polski?
Niels Frederiksen ma teraz czas na analizę materiału zebranego podczas sparingów. W najbliższym czasie powinien ogłosić ostateczny skład na Superpuchar, a także ustalić rotację na ligowe otwarcie. Dla kibiców z Poznania to ostatni moment na dopingowanie zespołu przed startem sezonu — Lech Poznań startuje z pozycji lidera, co daje dodatkową motywację do walki o kolejne trofea.
Lech Poznan Hub