Trener Lecha Poznań Niels Frederiksen odniósł się do krytyki po dwóch wysokich porażkach w Lidze Europy. Jego zespół przegrał oba mecze 0:4, nie strzelając ani jednej bramki.

Po ostatnim spotkaniu z Bayerem Leverkusen Frederiksen przyznał, że przeciwnik był lepszy. „To był trudny mecz przeciwko bardziej dobrej drużynie. Byliśmy nerwowi w grze bez i z piłką”, powiedział trener. Dodał, że tempo gry w europejskich pucharach jest zupełnie inne. „Tempo gry było o wiele wyższe niż to, do którego jesteśmy przyzwyczajeni w ekstraklasie”, stwierdził. W meczu z Leverkusen Lech nie stworzył żadnej wyraźnej sytuacji bramkowej, podczas gdy rywale mieli ponad cztery spodziewane gole.

Frederiksen nie uważa jednak, by Lech nie nadawał się do tego poziomu. Opisał te doświadczenia jako ważną lekcję przed kolejnymi starciami z Sunderlandem i Benficą. Podkreślił, że celem pozostaje zdobycie punktów w następnych kolejkach. Trener wskazał, że celem drużyny na te mecze jest zdobycie punktów, a wcześniej w grupie Lech zdobył już gola w 90. minucie meczu z Benficą, co pokazuje ich zdolność do gry do końca.

Obrońca Wojciech Mońki został zmieniony z przyczyn profilaktycznych, ale jego kontuzja nie wydaje się poważna. Trener ma nadzieję, że zawodnik będzie gotowy na najbliższy ligowy mecz.

Lech Poznań, który w ekstraklasie zajmuje drugie miejsce z 22 punktami, już w sobotę 17 października zmierzy się u siebie z Koroną Kielce. To ważny sprawdzian przed kolejną kolejką Ligi Europy. Zespół wchodzi w ten mecz w dobrej formie, odnotowując w lidze cztery zwycięstwa w ostatnich pięciu kolejkach. Aktualny skład i statystyki drużyny można sprawdzić na naszej stronie squad, a pełny terminarz spotkań znajduje się w zakładce fixtures.

Read the full report at WP SportoweFakty