Lech Poznań odniósł ważne zwycięstwo w derbowym starciu z Legią Warszawa. Kolejorz wygrał na wyjeździe 2:1 po bramce Filipa Szymczaka w doliczonym czasie gry.
Mecz 10. kolejki Ekstraklasy rozpoczął się od szybkiego trafienia gospodarzy. Już w 5. minucie Bartosz Kapustka pokonał Artura Rudkę, dając Legii prowadzenie. Lech zareagował jednak zdecydowanie i przed przerwą doprowadził do remisu. W 34. minucie po dobitce gola zdobył Kristoffer Velde. Druga połowa była wyrównana, a o zwycięstwie zadecydowała akcja w samej końcówce. W 94. minucie Filip Szymczak wykorzystał zamieszanie w polu karnym Legii i uderzeniem głową posłał piłkę do siatki. „To był bardzo ważny mecz i cieszę się, że mogłem pomóc drużynie”, powiedział po spotkaniu Szymczak.
Trener Mariusz Rumak po meczu przyznał, że jego zespół grał zgodnie z założonym planem. „Chcieliśmy być solidni defensywnie i wykorzystać nasze momenty. Drużyna wykonała to bardzo dobrze, zwłaszcza w drugiej połowie”, podkreślił szkoleniowiec. Zwycięstwo pozwoliło Lechowi awansować w tabeli. Po dziesięciu kolejkach Kolejorz ma 17 punktów i zajmuje czwarte miejsce, tracąc trzy punkty do liderującej Jagiellonii. W bezpośrednim starciu z Legią Lech Poznań poprawił swoją formę wyjazdową, odnosząc drugie zwycięstwo na obcym terenie w tym sezonie. W najbliższym czasie zespół zmierzy się z Rakowem Częstochowa na własnym stadionie, co będzie kolejnym sprawdzianem w walce o wysoką lokatę. Przed tym spotkaniem warto sprawdzić pełny terminarz.
W meczu z Legią zabrakło kontuzjowanego Mihaela Żygera, a jego miejsce w ataku zająć właśnie Szymczak. Decyzja trenera okazała się strzałem w dziesiątkę. Lech Poznań zanotował już czwarte zwycięstwo w sezonie, a w ostatnich pięciu meczach ligowych stracił zaledwie cztery bramki, co świadczy o poprawie gry defensywy. Kolejny mecz, z Rakowem, odbędzie się w sobotę na Stadionie Miejskim.
