Lech Poznań znalazł się w trudnej sytuacji w Lidze Europy po porażce 3:1 z Benfiką. Klub z Poznania ma zaledwie jeden punkt po czterech meczach i zajmuje 35. miejsce w tabeli 36 zespołów.
Mecz w Lizbonie rozpoczął się od szybkiej bramki dla gospodarzy. Rafa Silva pokonał bramkarza Lecha już w 6. minucie. Do przerwy Benfica prowadziła 1:0, kontrolując grę. Trener Niels Frederiksen dokonał zmian w drugiej połowie, wprowadzając między innymi Leo Bengtssona. Szwed odpowiedział golem w 72. minucie, zmniejszając stratę do 2:1. Ostatecznie jednak Heorhii Sudakov przypieczętował zwycięstwo Benfiki w 90. minucie, ustalając wynik na 3:1.
Frederiksen po meczu wyjaśnił swoją decyzję o wystawieniu Yannicka Agnero zamiast Roberta Gumnego. „To na niego postawił, a nie zwykle lepszego w destrukcji Roberta Gumnego”, powiedział trener, odnosząc się do komentarzy Dariusza Żurawia. Żuraw wcześniej zauważył, że Frederiksen „postanowił przeciwko Benfice wystawić zmienników”.
Kontekst ligowy i kolejne szanse
Ta europejska porażka kontrastuje z doskonałą formą Lecha w krajowych rozgrywkach. Zespół prowadzi w Ekstraklasie z 31 punktami po 12 meczach, tracąc tylko raz. Ich najskuteczniejszym zawodnikiem jest Pablo Rodríguez, który ma sześć goli w tym sezonie. Kolejnym sprawdzianem będzie już w niedzielę mecz ligowy z Zagłębiem Lubin.
W Lidze Europy sytuacja jest jednak krytyczna. Lech przegrał już z Crystal Palace i Bayerem Leverkusen po 0:4, a zremisował 1:1 z Sunderlandem. Potrzebują teraz około ośmiu lub dziewięciu punktów z ostatnich czterech spotkań, aby realnie myśleć o awansie. Harmonogram daje taką szansę. Kolejne mecze to u siebie z Unionem Saint-Gilloise 26 listopada, wyjazd do Ferencváros 10 grudnia, a w styczniu spotkanie z Torreense.
Kluczową absencją w Lizbonie był Mikael Ishak, który opuścił mecz z powodu kontuzji. Jego brak był odczuwalny w ataku.
Mimo trudnej pozycji w tabeli Lech Poznań nie traci nadziei. Plan awansu, choć ambitny, jest wykonalny przy dobrej grze w nadchodzących, teoretycznie łatwiejszych meczach. Ostateczny sprawdzian czeka ich w 2027 roku w ostatnim spotkaniu fazy grupowej.
Read the full report at przegladsportowy.onet.pl
