Lech Poznań pokonał Wisłę Kraków 3:1 w sobotnim meczu 13. kolejki Ekstraklasy. Zwycięstwo pozwoliło zespołowi trenera N. Frederiksena utrzymać prowadzenie w tabeli, gdzie ma 28 punktów po 11 rozegranych spotkaniach, co daje bilans dziewięciu zwycięstw, jednego remisu i jednej porażki. Ich ostatnia forma w lidze to trzy zwycięstwa, jeden remis i jedna porażka z ostatnich pięciu spotkań.
Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Sytuacja zmieniła się po przerwie. W 54. minucie Antoni Kozubal otworzył wynik, wykorzystując podanie Leo Bengtssona. Goście odpowiedzieli niemal natychmiast, a Jakub Krzyżanowski wyrównał w 56. minucie. Lech potrzebował zaledwie minuty, aby ponownie wyjść na prowadzenie. W 57. minucie Patrick Walemark strzelił po podaniu Pablo Rodrígueza. Ostateczny wynik ustalił w 64. minucie Y. Agnero, który trafił do siatki po asyście Radosława Murawskiego. Wisła miała szansę na zmniejszenie strat w 80. minucie, ale Ángel Rodado nie wykorzystał rzutu karnego.
Lech Poznań zdominował statystyki meczu, oddając 19 strzałów, z których osiem było celnych. Posiadał piłkę przez 52% czasu gry. Trener N. Frederiksen dokonał kilku zmian w drugiej połowie, wpuszczając między innymi Filipa Marchwińskiego i Bartosza Salamona. Zespół z Poznania wchodzi w ten mecz po niespodziewanej porażce 0:1 z Siarką Tarnobrzeg w Pucharze Polski, ale w lidze notuje serię czterech zwycięstw z rzędu. Pablo Rodríguez, który asystował przy drugiej bramce, jest obecnie najlepszym strzelcem drużyny w sezonie z sześcioma trafieniami. W całym sezonie ligowym Lech zdobył już 29 bramek, tracąc tylko dziesięć.
Kolejnym sprawdzianem dla Lecha będzie czwartkowy wyjazdowy mecz Ligi Europy z Benfiką. Następnie, w niedzielę 8 listopada, zespół zmierzy się u siebie z Zagłębiem Lubin, które zajmuje siódme miejsce w tabeli.
