Lech Poznań stoi przed poważnym problemem w ataku, a głównym powodem jest słaba forma Yannicka Agnero. Napastnik, za którego klub zapłacił 2,3 miliona euro, nie strzelił ani jednej bramki w 20 meczach i 800 minutach gry w tym sezonie, co wywołuje rosnącą frustrację kibiców. Sytuację pogorszyła kompromitująca porażka 1:0 z czwartoligową Siarką Tarnobrzeg w Pucharze Polski w środę, 28 października, która przerwała 18-letnią passę bez finału tych rozgrywek.
Niels Frederiksen, osoba związana z klubem, przyznał, że problemem Agnero może być nadmierna motywacja. „Jest przemotywowany i to blokuje wystrzał jego formy”, powiedział Frederiksen. W meczu z Siarką sytuacja napastnika sięgnęła dna, otrzymał drugą żółtą kartkę i został wyrzucony z boiska. Jedyną bramkę w 64. minucie zdobył Arkadiusz Kasia, a asystę zaliczył Bartosz Wacławek.
Presja po kompromitacji
Ta porażka wstrząsnęła klubem, który w Ekstraklasie radzi sobie znakomicie, prowadząc w tabeli z 28 punktami po 11 kolejkach. Mają tylko jeden punkt przewagi nad Górnikiem Zabrze, a ich bilans bramkowy to 29 zdobytych i 10 straconych goli. Jednak ostatnia forma jest niepokojąca: w pięciu ostatnich spotkaniach Lech zanotował dwa zwycięstwa, jeden remis i dwie porażki (LWDWL).
Jakub Kłyszejko nie zostawił na tym występie suchej nitki. „Lech się skompromitował, zbłaźnił, wygłupił. Zero jakiegokolwiek wytłumaczenia. Występ absolutnie niegodny mistrza Polski”, stwierdził. Ta opinia odzwierciedla nastroje wielu kibiców, którzy domagają się pilnych zmian w ofensywie. Agnero jest w drugim roku w Poznaniu, a jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2030 roku, co czyni sytuację jeszcze bardziej skomplikowaną.
Alternatywy w klubie
W klubie rozważane są wewnętrzne opcje. Kamil Jakóbczyk, który wrócił po poważnej kontuzji stopy, w sześciu meczach w tym sezonie zdobył cztery gole. W poprzednim sezonie w trzeciej lidze strzelił 13 bramek w ośmiu spotkaniach. Innym kandydatem jest Wojciech Szymczak, który w czwartej lidze ma pięć goli i przynajmniej jedną asystę lub bramkę w pięciu kolejnych meczach.
Tymczasem w lidze Lech Poznań wciąż jest na prowadzeniu, a ich najskuteczniejszym strzelcem jest Pablo Rodríguez z sześcioma trafieniami. Klub ma za sobą ważne ligowe zwycięstwo 2:1 z Legią Warszawa, gdzie w 56. minucie gola zdobył właśnie Yannick Agnero, asystując mu Leo Bengtsson. Była to jednak jego jedyna bramka w sezonie i nie zmienia ogólnego obrazu.
Kolejnym sprawdzianem będzie już najbliższy mecz ligowy w sobotę, 31 października, przeciwko piątej w tabeli Wiśle Kraków. Przed tym spotkaniem sztab trenerski musi podjąć decyzję, komu zaufać w ataku. Klub stoi przed wyborem: dalej czekać na przebudzenie drogiego transferu czy postawić na głodnych sukcesu młodych graczy z własnych rezerw.
Read the full report at sportowy-poznan.pl
