Lech Poznań poniósł trzecią porażkę z rzędu w Lidze Europy UEFA, przegrywając w Lizbonie z Benfiką 1:3. Klub z Poznania ma już tylko jeden punkt po czterech meczach i zajmuje ostatnie miejsce w swojej grupie. Ta porażka z czwartku 5 listopada to część niedawnej formy w europejskich pucharach, która w ostatnich pięciu spotkaniach wszystkich rozgrywek wynosi dwa zwycięstwa, jeden remis i dwie porażki.

Rafa Silva otworzył wynik dla gospodarzy już w 6. minucie. Lech długo nie mógł znaleźć sposobu na wyrównanie, a w 67. minucie Gianluca Prestianni podwyższył prowadzenie Benfiki. Odpowiedź gości nadeszła pięć minut później, gdy Leo Bengtsson zmniejszył stratę. Ostateczny wynik ustalił Heorhii Sudakov w 90. minucie, wykorzystując podanie Enzo Barrenechei.

Trener N. Frederiksen dokonał szeregu zmian w drugiej połowie, wpuszczając między innymi Luisa Palmę i Filipa Jagiełłę, ale nie odwróciło to losów spotkania. W statystykach Benfica zdominowała rywala, oddając 24 strzały przy sześciu ze strony Lecha. Y. Agnero otrzymał żółtą kartkę dla poznańskiej drużyny.

Ta porażka w europejskich pucharach kontrastuje z doskonałą formą Lecha w krajowych rozgrywkach. Zespół prowadzi tabelę Ekstraklasy z 31 punktami po 12 kolejkach, mając trzy punkty przewagi nad Górnikiem Zabrze. W lidze Lech strzelił już 32 gole przy tylko jedenastu straconych, a jego najlepszym strzelcem jest Pablo Rodríguez z sześcioma trafieniami.

Kolejnym sprawdzianem dla drużyny Frederiksena będzie niedzielny mecz ligowy. Lech Poznań zagra u siebie z piątą w tabeli Zagłębiem Lubin w niedzielę 8 listopada. Szczegóły najbliższych spotkań można znaleźć w naszym terminarzu.