Lech Poznań może nie trafić do otwartego pasma telewizyjnego w swoim powrotnym meczu Ligi Europy. Spotkanie z Crystal Palace zaplanowane na 17 września o 21:00 zostanie pokazane wyłącznie na kanałach płatnych Polsat Sport 1 i Polsat Sport Premium 1.

Polskie prawo nakazuje nadawcom transmitować ważne wydarzenia społeczne, w tym europejskie puchary, na kanałach dostępnych dla wszystkich. Przepisy odnoszą się jednak do „Pucharu UEFA”, czyli nazwy, która wyszła z użycia w 2009 roku. Nie obejmuje ona wprost Ligi Europy, w której występują teraz Lech i Jagiellonia Białystok.

„Polsat wykorzysta „prawny kruczek”? Mecze Lecha Poznań i Jagiellonii Białystok nie trafią do otwartego pasma”, napisano w komunikacie. Ustawa była niedawno nowelizowana, ale zmiany dotyczą dopiero fazy 1/16 finału Ligi Konferencji Europy. Dla Lecha, który zajmuje 3. Miejsce w Ekstraklasie z 16 punktami, oznacza to, że kibice bez dostępu do płatnych kanałów nie zobaczą tego ważnego meczu.

Drużyna Nielsa Frederiksena wraca do europejskich rozgrywek po porażce 2:1 z Górnikiem Zabrze w ostatniej kolejce ligowej. Bramkę dla Kolejorza zdobył wtedy Allahyar Sayyadmanesh, który jest obecnie najlepszym strzelcem zespołu z czterema trafieniami. Przed europejskim startem Lech ma jeszcze ligowe starcie z Wisłą Płock, które można znaleźć w naszym terminarzu.

Jagiellonia Białystok pod wodzą Adriana Siemieńca zmierzy się z Olympiakosem już 16 września, również tylko na kanałach Polsat Sport. Oba polskie zespoły są jedynymi reprezentantami kraju w Lidze Europy w tym sezonie. Aktualną tabelę Ekstraklasy, w której Lech Poznań pozostaje w czołówce, można sprawdzić w sekcji tabela.

Read the full report at Transfery.info