Allahyar Sayyadmanesh dołączył do Lecha Poznań w Londynie i może zadebiutować w czwartkowym meczu Ligi Europy z Crystal Palace. To pierwszy w historii występ Lecha w tych rozgrywkach od sześciu lat, a dla rywala, debiut w Lidze Europy. Trener Niels Frederiksen potwierdził, że wiza napastnika jest już załatwiona i nic nie stoi na przeszkodzie, by zagrał na Selhurst Park.

Lech Poznań, który w Ekstraklasie zajmuje 3. Miejsce z 16 punktami, po weekendowej porażce 2:1 z Górnikiem Zabrze, stawia czoła drużynie z Premier League. Sayyadmanesh, najlepszy strzelec zespołu w tym sezonie z czterema trafieniami, wzmocni ofensywę.

Duński szkoleniowiec przyznał, że różnica poziomu między ligami jest, ale w jednym spotkaniu wszystko można zniwelować. Podkreślił, że zespół ma plan na to spotkanie po analizie rywala, który w czterech meczach Premier League stracił już 11 bramek i zajmuje 16. Lokatę. „Kiedy grasz z drużyną z Premier League, wiesz, że będziesz miał do czynienia z wysoką jakością”, dodał Frederiksen. „To może być nawet jeden z największych meczów w historii klubu w pucharach europejskich”.

W środku pola możliwość gry przez 90 minut ma Radosław Murawski, który jest zdrowy. O miejsce w składzie konkurują Terry Yegbe i Mateusz Skrzypczak. Portugalski obrońca Joel Pereira nie kryje emocji. „Od dziecka oglądałem Premier League i jednym z moich marzeń było zagrać przeciwko takiemu rywalowi”, mówi Pereira. „Podoba mi się stadion, murawa, cała atmosfera”.

Mecz zaplanowano na czwartek, 17 września, na godzinę 21:00. Po europejskim wieczorze Lech w niedzielę, 17 grudnia, zmierzy się na wyjeździe z 13. W tabeli Wisłą Płock. Pełny terminarz kolejki oraz aktualną tabelę Ekstraklasy można sprawdzić na naszych stronach terminarz i tabela.

Read the full report at Weszło